Aksamitne matowe pomadki marki Essence

Obecnie w makijażu panuje trend dużych i pełnych ust, który przybył do nas zza oceanu, a jak wiemy nie każda europejka może poszczycić się takimi ustami. Ja niestety odziedziczyłam usta po tacie, więc mam je bardzo niewielkie, co przez dłuższy czas powodowało u mnie kompleksy. Na szczęście sobie z nimi poradziłam.

Rewelacyjne pomadki od Essence

essence pomadkaOdkąd moda na duże usta rozhulała się w świecie makijażu na dobre, zaczęłam mieć małe kompleksy na punkcie swoich ust, które są niewielkich rozmiarów. Próbowałam różnych sztuczek z kieliszkiem, czy produktami mającymi rzekomo je powiększyć, ale żadna z tych opcji nie skończyła się dla mnie dobrze ponieważ albo miałam ohydne siniaki, albo niemiłosiernie piekące usta. Pewnego dnia znalazłam jednak filmik na którym dziewczyna optycznie powiększała usta przy pomocy pomadki i postanowiłam przetestować ten trik. W drogerii znalazłam półkę z produktami od Essence pomadka zakupiona przeze mnie posiadała idealny kolor, który pasował do mojej karnacji, dlatego właśnie padł wybór na tę firmę na której, jak się później okazało, wcale się nie zawiodłam pomimo bardzo niskiej ceny pomadki. Robienie nią makijażu to była dla mnie czyta przyjemność. Już na samym początku urzekł mnie wspaniały zapach pomadki, a po jej nałożeniu poczułam jak moje usta stają się aksamitne w dotyku. Zauważyłam też, że produkt nie podkreśla suchych skórek i co najważniejsze nie przesusza skóry. 

Aplikator bardzo ułatwia cały proces powiększania ust i w ogóle makijażu ponieważ pomadka rewelacyjne sprawdza się w roli kremowego cienia do powiek, a nawet i różu do policzków! Ostatnio nawet zaczęłam rozcierać ją na ustach palcem chcąc uzyskać naturalny efekt bez ostrych krawędzi ust i zauważyłam, że nawet wtedy, kiedy rozcieram pomadkę, wciąż posiada doskonałą pigmentację, która nie zdradza gdzie kończą się moje naturalne usta.